Na Wielki Połom wybieramy się 11 kwietnia z niewielkiej czeskiej miejscowości Łomna Górna. Planujemy trasę o przebiegu: Łomna Górna – Lačnov – Kozí hřbety, Václavičky – Pod Małym Połomem – Čuboňov – Kaplica na Murinkovym Vrchu – Wielki Połom – Kostelky – Łomna Dolna (21,8 km) lub – do wyboru- jej skrócone wersje. Kilka osób postanawia pominąć odcinek Lačnov – Kozí hřbety, Václavičky, a my-grupa trzecia- wyruszamy żółtym szlakiem bezpośrednio na Kaplicę na Murinkovym Vrchu.

Początkowo spacerujemy płaską asfaltową drogą. Słońce przyjemnie świeci i otacza nas urokliwy wiejski krajobraz. Mijamy położone u podnóża gór gospodarstwa, przy których pasą się zwierzęta i leniwie płynie rzeczka Łomna.


Gdy po ok. 40 minutach wchodzimy w las, zaczyna się wspinaczka.

Szlak prowadzi w górę cały czas pod ostrym nachyleniem, więc szybko nabieramy wysokości.
W miejscach prześwitu pojawiają się widoki na Beskid Śląsko-Morawski,

a w oddali można nawet dostrzec najwyższy jego szczyt- Lysą Horę (na poniższym zdjęciu z lewej strony).


Chociaż w kwietniowym słońcu jest ciepło i wiosennie, to w górach zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.
Zagadujemy się i nawet nie wiemy, kiedy gubimy szlak. Zwodzi nas szeroka, łagodnie nachylona droga, a naszej uwadze umyka fakt, że podejście powinno być strome.

Zawracamy dzięki czujności kolegi i sprawnie przeprowadzamy operację „Powrót na szlak”:) Znajdujemy skrót dla leśników, w dobrym tempie nadrabiamy stracone 20 minut, a może więcej… i na polance pod Murinkovym Vrchem łączymy się z resztą grupy.



Oznaczamy się w pamiątkowym zeszycie
i znajdujemy kilka tzw. wędrujących kamyczków, które są ukrywane na szczytach i szlakach turystycznych, W ramach popularnej zabawy terenowej, odnaleziony kamyczek należy ze sobą zabrać i zostawić w innym miejscu.
Na szczyt zostało pół godziny. Liczne słupki wyznaczają granicę czesko-słowacką,
a po obu jej stronach rozciąga się rezerwat przyrodniczy Wielki Połom, który chroni m.in. lasy bukowo- jodłowe oraz zagrożoną populację cietrzewia. Cietrzewie są bardzo płochliwe i trudno je wypatrzeć- nam też się nie udaje.

Podejście robi się ostre,
oddech łapiemy na sesji fotograficznej przy ciekawych formacjach skalnych.


Wyżej natrafiamy na wiele uschniętych drzew, tworzących miejscami martwy las


oraz liczne wiatrołomy, „dzięki” którym możemy dostrzec- chociaż niewyraźnie, bo jak przez zaparowane szkło – zarysy odległych pasm górskich.

O 11:15 docieramy na Wielki Połom– najwyższy szczyt słowackiej części Beskidu Śląsko-Morawskiego i czwarty szczyt należący do Korony Beskidów Czeskich. Zachęcamy nie tylko do zdobywania odznaki Korony Beskidów Czeskich, lecz również Wielkiej Korony Beskidów Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.

Prezes Jola uroczyście wręcza Dorocie legitymacje członkowską- witamy w naszych szeregach i serdecznie gratulujemy!

Z Wielkiego Połomu mamy do przejścia dwa kilometry do Kamennej Chaty, gdzie planujemy dłuższy postój. Pozostajemy na czerwonym szlaku, do którego na szczycie dołączył niebieski. Surowe, obumarłe drzewostany, będące tu stałym elementem krajobrazu, sprawiają smutne i ponure wrażenie.
Po drodze robimy przystanki fotograficzne- z tej strony Wielki Połom oferuje lepszą widoczność i efektowniejsze panoramy.


Kamenna Chata z zewnątrz wygląda nowocześnie, chociaż powstała w 1929 roku,

na polance obok wznosi się dziesięciometrowa drewniano-murowana wieża Tetrev.

Z góry rozpościera się rozległy widok na Beskid Śląsko-Morawski, Beskid, Żywiecki, Mała Fatrę i Tatry, ale niestety taras jest zabudowany szybami.

Wieża zdobyta, ruszamy czerwonym szlakiem, w planie są jeszcze dwa schroniska.

Na pobliskiej przełęczy mamy możliwość zejścia do miejscowości Łomna Dolna, jednak nikt nie korzysta z tej opcji.

Pierwsza na trasie jest Horská Chata Severka, która z sezonowym basenem i ośrodkiem narciarskim, bardziej przypomina hotel,

natomiast znajdująca się nieopodal Chata Skałka to drewniane, klimatyczne schronisko, wzniesione przed II wojną światową przez organizację turystyczną Beskidenverein i należące do Klubu Czeskich Turystów.

Wejście jest dobrze strzeżone 🙂
Teren wokół schroniska został starannie i funkcjonalnie zagospodarowany- tablice informacyjne, wygodne stoły i ławy, drewniane rzeźby, a nawet kącik dla najmłodszych. Zatrzymujemy się na dłuższą przerwę obiadową,

można się też poopalać 🙂

Gdy już czas wracać, cofamy się na rozejście Kostelky i tym razem skręcamy w kierunku Łomnej Dolnej. Niebieski szlak prowadzi lasem,

odsłoniętym terenem

i kilka razy zmienia kierunek, ale tym razem jesteśmy uważni. Drugi raz nie zabłądzimy!

Dochodzimy do zabudowań wsi,

w centrum Łomnej mamy trochę czasu i rozglądamy się po okolicy.


Ewa odwiedza, tuż przed zamknięciem, Muzeum w Łomnej. W drewnianej chacie odtworzono replikę XIX-wiecznej klasy szkolnej, mieści się tam również stała ekspozycja o czeskim rezerwacie przyrody Mionší oraz dziedzictwo historyczne wsi: kroniki, albumy ze zdjęciami, nagrania starszych obywateli i oryginalne eksponaty (źródło: Wikipedia).

Na koniec podjeżdżamy do umówionego punktu, aby odebrać kilka osób, które schodziły z Chaty Skałka żółtym szlakiem (Łomna Dolna, przy wiadukcie). Dla porównania prezentujemy kilka zdjęć z alternatywnej drogi powrotnej.









Mapki tras i profile wysokości:
Trasa krótka:
Trasa średnia:
Trasa długa:
Galeria pozostałych zdjęć z wycieczki:




















































































































Tekst: Katarzyna Ogrodowska
Zdjęcia: Zygmunt Haręza, Katarzyna Ogrodowska, Krzysztof Siarka, Ewa Tomasik, Dorota Tuchowska, WO.




















No comments yet.