Długi weekend w Czeskiej i Szwajcarskiej Saksonii 3-7 czerwca

/, Galeria/Długi weekend w Czeskiej i Szwajcarskiej Saksonii 3-7 czerwca

Długi weekend czerwcowy spędziliśmy w baśniowej krainie „Opowieści z Narni”, baśni Andersena i romantycznych plenerów osiemnastowiecznych malarzy.

Dzień 1. Czeska Szwajcaria

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od ikony całej Czeskiej Szwajcarii czyli Bramy Pravčickiej, która jest największym naturalnym łukiem skalnym w Europie kontynentalnej, jej rozpiętość to 26,5 m.

Kiedy 26-letni Hans Christian Andersen po raz pierwszy odwiedził Bramę Pravčicką, to właśnie ten krajobraz, zainspirował go do napisania fantastycznych baśni. W 2004 roku twórcy filmu „Lew, czarownica i stara szafa” wykorzystali łuk Bramy Pravčickiej jako część scenografii do pierwszego z serii filmów „Opowieści z Narnii”.  

W 1881 roku austriacki książę Edmund Clary-Aldringen postanowił stworzyć, w swojej posiadłości niedaleko Bramy Pravčickiej, jedną z pierwszych atrakcji turystycznych w Europie. Zatrudnił włoskich rzemieślników do budowy ogromnego zameczku zwanego Sokolim Gniazdem, w którym znajduje się słynna restauracja wciąż przyciągająca turystów mimo upływu 145 lat.

Przedsiębiorczy książę Edmund wybudował brukowaną drogę do Bramy Pravčickiej, stworzył leśne ścieżki spacerowe oraz wprowadził rejsy łódką do pobliskiego wąwozu, który obecnie nosi jego imię „Wąwóz Edmunda”, niestety zamknięty z powodu zniszczeń po pożarze w 2022 r. My zwiedziliśmy Dziki Wąwóz (Divoká soutěska) czyli przełom rzeki Kamenice o 150 metrowych prawie pionowych ścianach.

Następnie grupa najwytrwalszych wędrowców wyruszyła w kierunku Małej Bramy Pravčickiej. Po krótkim odpoczynku pod naturalnie utworzoną piaskowcową formą skalną o wysokości 2,3 m i szerokości 3,3 m, udaliśmy się do Šaunštejn- jednego z najciekawiej położonych zamków skalnych.

Z zamkowej zabudowy nie zachowało się prawie nic. Po zamku pozostały tylko ślady, takie jak wykute w skale schody i otwory do mocowania belek nośnych podtrzymujących zabudowania zamkowe oraz poziome płaszczyzny, na których niegdyś stały zamkowe obiekty.

Dzień 2. Saska Szwajcaria

W drugim dniu wyprawy udaliśmy się położonej na terenie Niemiec Saskiej Szwajcarii. Nazwę Saskiej Szwajcarii nadali w XVIII wieku szwajcarscy malarze epoki romantyzmu. Portrecista i pejzażysta Anton Graff oraz grafik i miedziorytnik Adrian Zingg pracowali przy rekonstrukcji Galerii Drezdeńskiej oraz byli wykładowcami na Akademii w Dreźnie. Niepowtarzalne piękno i romantyzm okolicy nad Łabą tak urzekły Szwajcarów, że nazwali ten region swoją Szwajcarią na obczyźnie.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od słynnej nigdy niezdobytej Twierdzy Königstein czyli górskiej twierdzy położonej na płaskowyżu wznoszącym się 247 metrów nad poziom Łaby, tuż obok miasteczka Königstein. Pierwszą budowlą na terenie obecnej twierdzy był wybudowany przez Czechów w XIII wieku zamek warowny, o którym pierwsze wzmianki pisemne pochodzą z 1241 r. W XV wieku rejon ten został prawnie wcielony do Saksonii.  W XVI wieku rozpoczęto przebudowę zamku na twierdzę. Od 1588 twierdza pełniła także rolę więzienia.

Następnie udaliśmy się w kierunku Bastei – formacji skalnej stanowiącej jedną z największych atrakcji turystycznych Parku Narodowego Saskiej Szwajcarii, w Górach Połabskich we wschodniej części Niemiec. Na trasie zwiedziliśmy ogród różaneczników oraz skałki Kleine Bärenstein. Promem przepłynęliśmy Łabę. Niestety zawiodła nas pogoda i Bastei podziwialiśmy w ulewnym deszczu. Po kolejnej promowej przeprawie już w pełnym słońcu mogliśmy ochłodzić się porcją pysznych lodów. Tam czekała na nas grupa, która wędrowała krótszą trasą. Na ich trasie znajdowały się skałki Grosse Bärenstein i ruiny zamku Rauenstein.

Dzień 3.

W programie mieliśmy kolejny IV etap Ścieżki Malarzy prowadzący przez skałki Schrammsteine. Schrammsteine to jeden z najbardziej spektakularnych masywów skalnych w Saksońskiej Szwajcarii, często uważany za najpiękniejsze miejsce w całym regionie. Słynie z surowych formacji piaskowca, zapierających dech w piersiach punktów widokowych oraz pełnej adrenaliny trasy z pionowymi drabinkami i klamrami.

Schrammsteinaussicht to główny punkt widokowy na wysokości 417 m n.p.m., oferujący dookolną panoramę na Góry Połabskie i głębokie kaniony lub graniczną miejscowość Schmilka (blisko Bad Schandau). Trasa okazała się wymagająca, ale pokonaliśmy wszystkie trudności i do Bad Schandau wróciliśmy zabytkowym tramwajem Kirnitzschtalbahn.

Dzień 4.

Przepiękna pogoda sprzyjała pożegnalnym spacerom wokół Jetřichovic. Jetřichovice zostały założone pod koniec XIII wieku, pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z końca XIV wieku i są związane z pobliskim zamkiem na skale Falkenštejn. Nad miejscowością góruje Mariina skála czyli Skała Marii z drewnianą altanką.

Vilemínina stěna czyli Ściana Wilhelminy- Forma skalna o wysokości 484 m n.p.m. Skała zbudowana z piaskowca. W najwyżej położonym miejscu na szczycie skały punkt widokowy, z panoramą na okoliczne wzniesienia oraz skałki.

Rudolfův kámen czyli Skała Rudolfa, Z końcem XIX wieku skała stała się bardzo popularna jako atrakcja turystyczna, dzięki propagowaniu turystycznych walorów regionu przez ród Kinští (Kinských). Książę Ferdinand Kinský w celu udostępnienia szczytu polecił zbudować system schodów prowadzący na wierzchołek skały i jednocześnie nazwał ją swoim imieniem.

Tekst: Jolanta Ciepłuch

Zdjęcia: Damian Malcharek, archiwum PTT Jaworzno

No comments yet.

Leave a comment

Your email address will not be published.